|
|
Taa, nie udaję kogoś kim nie jestem, hehe Nie aferuję wyroków i nie daję ci rad Aha, to że ruszam łbem nie robi ze mnie pseudofilozofa Ale wiesz, że mam dość tych bzdur, tego syfu dookoła Stand up cała sceno Shovany mixtape
Dość mam już tych typów, przez was rap kona w Polsce Bez trzeciego oka, sam zdołasz dostrzec To godzina zero, kilka zdań o bolączce Dość mam etykietek - przez was jestem hip-hopowcem Wiesz tak dobrze o czym mówię, ja też dobrze wiem, że wiesz Przydupasy bez stylu i klasy, chcą nam spędzić sen z powiek
Nie będę stać z boku, kulturo wstań z kolan Polska sceno stand up od DJ'a po b-boya Od rapera przez graffiti, producentów aż po beatbox Polska sceno stand up, chociaż mają nas za bydło Gest Kozakiewicza jednym słusznym z gestów Mija dekada, a kraj nadal ma nas kurwa za blokersów Stoimy w miejscu, regres zjada sceny ogon Dziś to my chcemy być sobą, chcemy być sobą Nic nie jest perfect, dla buractwa nie ma tutaj przebacz Hip-hop to kultura, wiesz dlaczego, żyjesz jakbyś nie wiedział
Cała sceno stand up, cała sceno weź wstań... [tylko tekstyhh.pl] Dość mam już tych typów, przez was rap kona w Polsce A domy kultury pchają tu bajońskie sumy Za koncerty z dupy i boysbandy do kotleta Dlaczego to dla nas nie ma miejsca w ich euro-budżetach? Europa pcha walutę, kabarety, nowe gwiazdki A przepite dinozaury wygładzają sobie zmarszczki Dzieciaki chodzą na ławki, olały system A przez brak marzeń, z jointów robią sobie religię Wiem, przykre, ale kurwa jak bardzo prawdziwe? Nie wiem, kocham ten kraj czy już go tylko nienawidzę Nie napiszę ci tracku, z refrenem gdzieś do Eski Bo to jest nasz rap, bezpośredni Gdzie są lepsi hetero, geje nagle są fajni Wszyscy nagle boją się prawdy, wolą być liberalni Daj mi żyć, i zanim zechcesz nas żywcem pogrzebać Hip-hop żyje i wraca - to tak jakbyś nie wiedział
Cała sceno stand up, cała sceno weź wstań...
|