|
|
Każdą wiadomość masz podaną na tacy Media kreują twą świadomość patrzysz Jak każdy, szukając prawdy Fakty, każdy z nich jest coś warty Co jest istotne? Zmiażdżyć dysydentów? To problem ważny dla decydentów Dziennikarze otrzymuje dyrektywy coraz ciężej jest utrzymać obiektywizm Dlaczego właśnie tam padło światło? Dlaczego akurat tam? Zgadnąć łatwo
Hałas, zamęt, tam wystawione działa kamer Hamas działa, zamach ciała krew, szybszy oddech... Kamera, flesz, fotoreporter Odwet, trzask, krzyk, wrzask płacz, dzikość, śmierć, litość Zemsta, apel, miejsca zapełnione Tłumem, wiec, szereg trumien Te same miejsca nieszczęść, ich następstw diabeł rozdziawia paszcze, masz patrzeć To jest ważne dla centrali umarł żołnierz, pozostali cali Zniekształcony masowy przekaz szczyt lodowej góry nieszczęść człowieka [tylko tekstyhh.pl] Jesienny wiatr przywiał złe wieści Obwieścił nadejście prawa pięści Ta sprawa nie mieści się w obiektywie wie o niej tylko - jesienny wiatr...
Serce globu bije w rytmie newsów w strefach wpływów tego świata krezusów A kto w tym w wyścigu nie uczestniczy tego tragedie dzieją się w ciszy Gdzie nie ma co liczyć na reakcję na ukazanie prawdy, na relację na żywo, a żniwo zbiera miasto boże w zaciszu znosi pasmo upokorzeń Ktoś umiera w favelas teraz po prostu, bez krzyku, po cichu Bieda nieświadoma swojej krzywdy płaci nieustannie słone grzywny I musi szybko do tego przywyknąć bez buntu, tu nikt nie ma siły krzyknąć Jest nam przykro, przykro bardzo żal i rozpacz ściska gardło Naprawdę czuje to tylko jesienny wiatr widząc ten beznadziejny start Bezimiennych tak, skazanych na niebyt Na ich nędzne życie nikt nie zgłasza potrzeby Nie szukaj tu logiki, jej nie ma Bieda jest niema, nie ma równouprawnienia Na peryferiach, na marginesie życia nie ma światków, prócz wycia wiatru
|
|