|
|
To było wczoraj. Pamiętam, chociaż pamięć krótka. Zadzwonił telefon (trrr trrr) Odbieram, mówię: -Halo ! słucham! i nagle wszystko wybucha i ogniem zieje - to Bóg do mnie dzwoni! Mówi: - Łona! Co tam się dzieje? (Nie, to pomyłka jakaś, ja z tego nic nie rozumiem) Słyszę: Święty Piotr wybrał losowo Twój numer. Ja tu nic nie widzę z góry (nic)bo mi zasłaniają chmury. Widoczność kicha, więc przestań pieprzyć, mów co słychać Aaa kicha ! Każdy bezimienny. Wszędzie jak nie wojna to przynajmniej stan wojenny. Władza to banda cwaniaków z największym na czele. A Biblia dawno już przestała być bestsellerem. Hmmm, to może jeszcze raz Mesjasza ześlę ? Nie wygłupiaj się. Skończy na elektrycznym krześle. Co ? Nie warto, szkoda czasu. Ludziom w głowach się przewraca. Jest już za póŹno by nawracać. Naprawdę ? Tak ! U mnie też nie jest najlepiej. Czuje się samotny, tak rzadko trafia się tu człowiek. Kiedy kicham, nikt nie mówi mi : "Na zdrowie" A psik ! Na zdrowie (Tarata)
Ref. (2x) Trr! trr! Wczoraj Bóg zadzwonił do mnie: - Przekaż wszystkim, że najwyższy czas oprzytomnieć Mówię: Nie da rady. Co ? Boże, przecież znasz to. Nie da rady ? Tak, to już za daleko zaszło. Ciąg dalszy rozmowy był taki, że Bóg zaczął wrzeszczeć: Aaaa ! Zrobiłem już jeden potop, mogę zrobię go raz jeszcze ! Bój się Boga ! Kogo ? O przepraszam ! Ale byłaby to największa kaszana z wszystkich kaszan. Może da się coś zrobić nie wiem, coś naprawić. Mów do rzeczy synu, już mnie to nie bawi. Może ludzie nagle zaczną żyć w zgodzie ze sobą. Jaką mam pewność ? Musisz wierzyć mi na słowo. Ale może być dobrze. Szanse mamy ciągle niezłe. Dobrze, dam Ci spokój, ale jeszcze się odezwę. Odłożył słuchawkę (pik) a ja chciałbym wiedzieć móc to. Co ja mam robić żeby uratować ludzkość ? Więc ludzie ! Zróbmy coś, żeby świat był lepszy. Bo On zadzwoni i znowu mnie opieprzy
Ref. (2x)
skit: - Kurwa, ja tu musiałem sufit wykładać, żeby ten numer nagrać...
|
|